Młodzi zawodnicy zaczynają odgrywać coraz to większą rolę w T-Mobile Ekstraklasie. W trwającym obecnie sezonie, ekstraklasowi trenerzy dali szansę wielu młodym zawodnikom, którzy zaprezentowali się z dobrej strony i co po niektórzy odgrywają kluczowe rolę w swoich zespołach. Na łamach naszego portalu prezentujemy dziesięciu zawodników, którzy nie ukończyli jeszcze wieku juniorskiego (21 lat) a w tym sezonie napsuli krwi wielu rywali.
Zobacz również
1. Rafał Wolski
(Legia Warszawa, 19 lat)
O młodym legioniście, minionej jesieni mówiło się wiele i ciężko się temu
dziwić. 19-latek na początku sezonu stanowił jeszcze o sile stołecznej drużyny
występującej w Młodej Ekstraklasie. Jednak po serii dobrych występów, trener
Maciej Skorża postanowił dać młodemu pomocnikowi szansę nie tylko w T-Mobile
Ekstraklasie, lecz także w Lidze Europejskiej.
Rafał odpłacił się za to bardzo dobrą grą i szybko wyrósł na jedną z
czołowych postaci warszawskiej drużyny, zdobywając dla niej gole w T-ME i
Pucharze Polski. Wolski jest także wiodącą postacią w reprezentacji Polski
U-20. To właśnie dzięki jego przepięknej bramce, podopieczni Janusza Białka
pokonali swoich rówieśników z Niemiec.
19-letni zawodnik jest chwalony przede wszystkim za swoje wyszkolenie
techniczne, którego brakuje większości zawodnikom z kraju nad Wisłą.
2. Wojciech Pawłowski
(Lechia Gdańsk, 18 lat)
Od wielu lat mówi się, że Polska to kopalnia bramkarskich talentów, a nasi
rodacy bronią w czołowych europejskich klubach. Niestety większość polskich
trenerów zamiast stawiać na młodego, polskiego bramkarza, wolała korzystać z
usług zagranicznych golkiperów. Z innego założenia wyszedł już były trener
Lechii Gdańsk, Tomasz Kafarski, który postanowił postawić między słupkami 18-letniego
Wojciecha Pawłowskiego. Okazało się to strzałem w przysłowiową „dziesiątkę”,
bowiem młody bramkarz okazał się podporą gdańskiej defensywy. W ośmiu
spotkaniach w których miał okazję wystąpić, to pięć zakończył z czystym kontem.
Mimo małego doświadczenia, świetnie sobie radzi przeciwko bardziej
doświadczonym zawodnikom.
3. Jakub Bartkowski
(Widzew Łódź, 20 lat)
W poprzednim sezonie Kuba był podstawowym zawodnikiem Widzewa w Młodej
Ekstraklasie, gdzie z powodzeniem grał w obronie, pomocy i ataku. Przed obecnym
sezonem został włączony do szerokiej kadry pierwszej drużyny, której trenerem
jest Radosław Mroczkowski, trenujący przed rokiem zespół ME. Ambitna postawa
zawodnika sprawiła, że dostawał coraz to kolejne szansy gry w Ekstraklasie, by
ostatecznie wywalczyć miejsce w podstawowym składzie Widzewa. Mocną stroną tego
zawodnika jest jego wszechstronność, gdyż był już próbowany po obu stronach
obrony, a także na lewej pomocy i trzeba przyznać, że radził sobie świetnie.
Jego dobra postawa została zauważona przez Janusza Białka, który powołał go do
kadry U-20 i był bardzo zadowolony z jego postawy na zgrupowaniu. Zawodnik
bardzo dobrze się rozwija i nie zdarza mu się popełniać większych błędów.
4. Michał Żyro (Legia
Warszawa, 19 lat)
W Ekstraklasie debiutował przed dwoma laty, a przed rokiem wchodził jedynie
na końcówki meczów. Jednak młody legionista wziął się ostro za siebie i w tym
sezonie prezentuje się bardzo dobrze. Zawodnik
na stałe został włączony do kadry pierwszej drużyny i z jego usług chętnie
korzysta trener warszawiaków, Maciej Skorża, który w tym sezonie dał mu okazję
do gry w 25 spotkaniach. Walkę o miejsce w składzie musiał stoczyć z
Portugalczykiem Manu, który musiał uznać wyższość Żyro.
5. Marcin Kamiński
(Lech Poznań, 19 lat)
Mimo swojego młodego wieku, obrońca ma już na swoim koncie tytuł Mistrza Polski
w sezonie 2009/10, kiedy to wystąpił w 4 spotkaniach. W poprzednim sezonie jego
grę mogliśmy oglądać jedynie w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy, ale od tego
sezonu znów występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. Marcin w połowie sezonu
wskoczył do podstawowego składu ekipy z Poznania i już tego miejsca nie oddał.
Zawodnik we wszystkich spotkaniach, w których wystąpił, prezentował się bardzo
dobrze i pewnie, dzięki czemu zatrzymał on rozpędzoną Legię Warszawa. Dobra
postawa poznaniaka nie uszła uwadze selekcjonerowi Polski , Franciszkowi
Smudzie, który powołał go na niedawne zgrupowanie i dał mu zadebiutować w meczu
przeciwko Bośni i Hercegowinie.
6. Michał Czekaj
(Wisła Kraków, 19 lat)
Z dobrej strony pokazał się również inny 19-letni obrońca, Michał Czekaj.
Mierzący aż 195 cm wzrostu wychowanek Wisły Kraków wygrał rywalizację z
zagranicznymi zawodnikami i miał okazję wystąpić w 4 spotkaniach T-Mobile
Ekstraklasy. Jego dobra postawa we wszystkich rozegranych przez niego
spotkaniach powinna sprawić, że na wiosnę będzie on podstawowym zawodnikiem
Białej Gwiazdy.
7. Filip Modelski (PGE
GKS Bełchatów, 19 lat)
Przez ostatnie trzy sezonu występował on w drużynach juniorskich, a także w
zespole rezerw West Ham United. Kariery jednak w Anglii nie zrobił i postanowił
powrócić do Polski i tak trafił do bełchatowskiego GKS-u. Początkowo 19-latek
występował w zespole Młodej Ekstraklasy, ale dzięki dobrej postawie szybko
przebił się do pierwszej drużyny i wywalczył miejsce w pierwszym składzie. Jego dobra, wręcz bezbłędna, postawa w lidze
zaowocowała powołaniem do kadry Franciszka Smudy i występem w spotkaniu
przeciwko Bośni i Hercegowinie.
8. Arkadiusz Woźniak
(Zagłębie Lubin, 21 lat)
Mimo, że Zagłębie Lubin plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli, to jego
wychowanek prezentuje się zgoła odmiennie. Wyróżnia się on przede wszystkim
techniką i ambicją, czego brakuje pozostałym zawodnikom „miedziowych”. Przez
całą rundę 21-latek prezentował dobrą i jednocześnie wysoką formę, co dostrzegł
Franciszek Smuda i powołał go na ostatnie zgrupowanie reprezentacji.
9. Łukasz Skorupski
(Górnik Zabrze, 20 lat)
Jeden z najjaśniejszych punktów Górnika Zabrze. Po powrocie z wypożyczenia
do Ruchu Radzionków, 20-letni golkiper wywalczył miejsce między słupkami
macierzystego klubu. W każdym spotkaniu młody bramkarz dawał z siebie 100% i
nie można wskazać spotkania, w którym popełnił jakiś duży błąd. Był czołową
postacią zespołu z Górnego Śląska, któremu uratował kilka punktów. Łukasz to
również reprezentant młodzieżowych reprezentacji, a nie tak dawno obronił rzut karny
w spotkaniu z Portugalią, dzięki czemu Polacy bezbramkowo zremisowali.
10. Mariusz Stępiński
(Widzew Łódź, 16 lat)
W przeciwieństwie do wyżej wymienionych graczy, młody napastnik nie miał aż
tylu okazji do pokazania swoich umiejętności. Wystąpił on jedynie w trzech
spotkaniach, ale zasłużył on na wyróżnienie do tej klasyfikacji. W końcu
niecodziennie 16-latek gra w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zawodnik w
spotkaniach, w których miał okazję zagrać, pokazał się z bardzo dobrej strony i
zagrał bardzo pewnie. Nie bał się walki z dużo bardziej doświadczonymi
zawodnikami, z którymi walczył jak równy z równym i nie raz wychodził z takich
pojedynków zwycięsko. Zawodnik jest
bardzo dobrze wyszkolony techniczne i jeżeli dobrze przepracuje okres
przygotowawczy, może wskoczyć do
wyjściowego składu Widzewa.
Jak widać, coraz więcej młodych zawodników dostaje szanse gry w najwyższej klasie rozgrywkowej, a niektórzy wyrastają nawet na czołowe postacie swoich zespołów. Jest to bardzo dobra oznaka, że trenerzy wolą dać szansę młodemu zawodnikowi, wychowankowi swojego klubu, niż stawiać na zagranicznych zawodników, którzy jedynie obciążają klubowe budżety. Warto też zauważyć, że coraz więcej młodych zawodników przedostaje się do reprezentacji prowadzonej przez Franciszka Smudę, co pokazuje, że szkolenie młodych zawodników w polskich drużynach zrobiło ogromny postęp.
Autor: Bartosz Tarnowski




Komentarze 0
Dodaj komentarz